Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.



23.04.2019

Optymalizacja zużycia chmury

HPE GreenLake Hybrid Cloud
23.04.2019

Zarządzanie wydajnością

VMware vRealize Operations 7.5
19.04.2019

Technologie open source

SUSECON 2019
19.04.2019

Wyjątkowo małe

OKI seria C800
19.04.2019

Łatwy montaż

Rittal AX i KX
18.04.2019

Technologie wideo

Avaya IX Collaboration Unit
18.04.2019

Krótki rzut

Optoma W318STe i X318STe
18.04.2019

Do mobilnej pracy

Jabra Evolve 65e
27.03.2019

Pożegnanie z systemem Windows...

System operacyjny Windows 7 wciąż cieszy się dużą popularnością wśród użytkowników...

Nowości w procesorach mobilnych

Data publikacji: 22-03-2019 Autor: Grzegorz Kubera

W najbliższych miesiącach w sprzedaży pojawią się laptopy z procesorami mobilnymi Intela 9. generacji. Czy warto na nie czekać? A może pora rozważyć zakup laptopa z układem AMD?

 

Pod koniec ubiegłego roku Intel zapowiedział już procesory Core 9. generacji, niemniej w sklepach znajdziemy na razie laptopy wyposażone w nieco starsze układy – 8. generacji. Warto wyjaśnić, że Intel już od 2014 r. nie jest w stanie zaprezentować całkowicie nowej architektury. Najnowsze procesory są jedynie odświeżeniem poprzedniej linii i ciągle opierają się na 14-nanometrowym procesie produkcyjnym. Pod względem wydajności oferują – według zapewnień Intela – o ok. 10% lepsze osiągi, głównie za sprawą większej liczby rdzeni. Nie wiadomo natomiast, kiedy pojawią się procesory 10-nanometrowe.

Dla wyjaśnienia: proces produkcji determinuje rozmiar płytki krzemowej, który im jest mniejszy, tym więcej rozwiązań technologicznych można umieścić na chipie, a przez to poprawia się jego ogólna wydajność. Intel wraz z 9. generacją procesorów już trzeci raz z rzędu wprowadza układy na starej architekturze – 14-nanometrowy proces został wykorzystany w 2014 r. przy procesorach Broadwell. Oznacza to, że Intel od 5 lat nie poczynił znaczących postępów na drodze do tego, aby zmniejszyć rozmiar tranzystora, co stoi w opozycji do prawa Moore’a, które pełniło funkcję przewodnika dla firmy w ostatnich 50 latach.

Procesory wytwarzane w mniejszym procesie produkcyjnym cechuje ponadto zmniejszone zapotrzebowanie na prąd (energooszczędność), mniejsze wydzielanie ciepła (niższe temperatury), wyższa wydajność oraz mniejszy koszt produkcji.

Problem związany z prawem Moo­re’a nie jest jednak niczym nowym. Od dawna wiadomo, że w końcu dojdzie do momentu, w którym fizyczne uczynienie tranzystora mniejszym będzie praktycznie niemożliwe. I choć wydaje się, że Intel jeszcze się nie poddaje, z pewnością można zakładać, że ma już problemy z dokonywaniem tak dużych postępów i ulepszeń, jak miało to miejsce w przypadku poprzednich generacji procesorów. To z kolei oznacza, że firma musi nieco inaczej zachęcać użytkowników do zakupu nowych układów. Zresztą to już widać – Intel w ostatnich prezentacjach skupił się na tym, że układy mają zintegrowaną gigabitową sieć Wi-Fi czy że niektóre z nich zaoferują układy graficzne AMD zapewniające wyższą wydajność niż układy intelowskie.

> INTEL CORE 8. GENERACJI

Jeśli chodzi o obecnie znajdujące się w laptopach procesory 8. generacji, dostępne są przede wszystkim modele z serii U (energochłonność 15 W), które trafiają do większości laptopów, a także z serii Y (5 W), które są instalowane w najcieńszych i najlżejszych urządzeniach.

Intel zamiast zestawiać układy 8. generacji z tymi, które pojawiły się rok wcześ­niej, wykorzystuje w swoich materiałach promocyjnych porównania do „komputerów sprzed 5 lat”, co w świecie technologii jest bardzo długim czasem. Na przykład komputer z nowym procesorem może edytować zdjęcia „2,9 razy szybciej” niż laptop, który został kupiony 5 lat temu. Nie jest to oczywiście żadne zaskoczenie. Bardziej chodzi o to, aby pokazać istotną różnicę, bo w porównaniu z układami debiutującymi rok wcześniej byłyby zauważalne tylko nieznaczne postępy. To widać również po bazowym taktowaniu – procesory pracują w zasadzie z taką samą częstotliwością jak poprzednie modele i jedynie prędkości w trybie Turbo są nieco wyższe, zapewniając dodatkową wydajność. Przykładowo czterordzeniowy Core i7-8565U jest w stanie pracować z maksymalną częstotliwością 4,6 GHz w trybie Turbo, a ten sam model sprzed roku oferował maksymalnie 4,2 GHz. Podobne różnice dotyczą serii Y, choć są bardziej dostrzegalne, bo poprzednia generacja debiutowała w 2016 r.


W przypadku procesorów nie wszystko rozbija się jednak o wyższe wyniki w benchmarkach sprawdzających wydajność. Intel skupił się w dużej mierze na łączności i poinformował, że nowe układy obsługują Wi-Fi w standardzie 802.11ac 2x2, co przekłada się na prędkość Gigabit+, jeśli oczywiście dysponujemy odpowiednim połączeniem sieciowym. Dodatkowo można liczyć na lepszą współpracę z asystentami głosowymi, takimi jak Cortana czy Alexa, oraz domyślną obsługę USB 3.1.

 

[...]

 

Założyciel firmy doradczo-technologicznej; pełnił funkcję redaktora naczelnego w magazynach i serwisach informacyjnych z branży ICT. Dziennikarz z ponad 12-letnim doświadczeniem i autor książek nt. start-upów i przedsiębiorczości. 

Pełna treść artykułu jest dostępna w papierowym wydaniu pisma.

.

Transmisje online zapewnia: StreamOnline

All rights reserved © 2019 Presscom / Miesięcznik "IT Professional"