Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.


04.01.2022

Dane klientów HPE przejęte w...

HPE poinformowało, że dane klientów zostały przejęte w wyniku naruszenia dotyczącego jego...
04.01.2022

Bezpieczny dostęp

Citrix rozszerza swoje rozwiązania z zakresu bezpiecznego dostępu.
04.01.2022

Ochrona pracy zdalnej

Fortinet przedstawił spójną koncepcję zabezpieczania środowiska IT w firmach, które...
04.01.2022

Rozwiązania dla Linuxa

Red Hat poinformował o udostępnieniu rozwiązania Red Hat Enterprise Linux 8.5.
04.01.2022

Usługi chmurowe

Strefa lokalna AWS w Polsce
04.01.2022

Nowy laptop należący do serii...

ASUS VivoBook Pro 16X to nowy laptop należący do popularnej serii VivoBook. Przeznaczony...
04.01.2022

Do fizycznej wirtualizacji...

QNAP zaprezentował urządzenie nowej generacji do wirtualizacji sieci – QuCPE-7012 –...
04.01.2022

Dla przemysłu

Transcend prezentuje bezpieczne dyski SSD zgodne ze standardem Opal SSC 2.0. Oba dyski...
04.01.2022

SI w monitoringu

Firma i-PRO, mająca swoje korzenie w Panasonic, wprowadziła do swojej serii S kamery typu...

Teleportacja kwantowa

Data publikacji: 21-10-2021 Autor: Adam Kamiński

Kiedy Asher Peres i William Wootters jako pierwsi opisywali proces teleportacji kwantowej w 1993 r., proponowali dlań nazwę „telefereza” z obawy przed wywołaniem niezdrowej ekscytacji słowem wcześniej zdefiniowanym przez literaturę sci-fi. To ich kolega z zespołu badawczego – Charles Bennett – zasugerował zamiast tego „teleportację kwantową”, którą ostatecznie przyjęto.

 

Beam me up, Scotty!” to jedno z najbardziej znanych haseł, które trafiło do popkultury z serialu „Star Trek: The Original Series”. Stało się ono na tyle rozpoznawalne (choć w tym brzmieniu fraza ta nigdy nie padła na ekranie), że cytat ten z czasem stał się samodzielnie funkcjonującym zwrotem bezpośrednio odnoszącym się do teleportacji. Sam termin „teleportacja” został ukuty przez amerykańskiego pisarza i badacza zjawisk paranormalnych, Charlesa Forta, i pierwszy raz pojawił się w jego książce „Lo!” z 1931 r. Wyobrażenia o teleportacji ukształtowały dzieła kultury popularnej, a przecież jest to zagadnienie ściśle naukowe i to bynajmniej nietrywialne.

Procedura teleportacji spotykana w twórczości sci-fi zależy od inwencji autorów, ale ogólnie polega na dezintegracji przedmiotu lub osoby w jednym punkcie, podczas gdy idealna replika pojawia się w innym miejscu. Oryginalny obiekt jest skanowany w taki sposób, aby wydobyć z niego wszystkie informacje, a następnie te informacje przesyłane są do miejsca odbioru i wykorzystywane do budowy repliki z atomów ułożonych dokładnie według tego samego wzoru, co oryginał.

WSZYSTKIEMU WINIEN HEISENBERG

Taki sposób teleportacji jest sprzeczny z podstawowymi prawami mechaniki kwantowej i narusza zasadę nieoznaczoności Heisenberga – która zabrania wszelkim procesom pomiaru lub skanowania wydobycia wszystkich informacji z atomu lub innego obiektu – dlatego w przeszłości idea teleportacji nie była traktowana zbyt poważnie przez naukowców. Zasada nieoznaczoności mówi, że nie można jednocześnie znać położenia i pędu cząstki. A zatem nie da się dokonać dokładnego skanu obiektu, który ma być teleportowany, gdyż prędkość lub położenie każdego z jego atomów mogą być określone tylko z pewną dokładnością. Akt pomiaru jednej wielkości wpływa na układ w taki sposób, że część informacji o drugiej wielkości jest tracona. Im dokładniej obiekt jest skanowany, tym bardziej jest zakłócany przez proces skanowania, aż do momentu, w którym pierwotny stan obiektu został całkowicie zakłócony, nadal bez uzyskania wystarczającej ilości informacji, aby stworzyć idealną replikę. Jeśli nie można wydobyć z obiektu odpowiednio dużo danych, wydaje się, że nie można wykonać idealnej kopii. Zasada nieoznaczoności nie wynika z niedoskonałości metod ani instrumentów pomiaru, lecz z samej natury rzeczywistości. Tymczasem takie pomiary byłyby niezbędne do pełnego opisu obiektu, który by teleportowano.

SPLĄTANIE ŚRODKIEM TELEPORTACJI

W roku 1993 zespół fizyków uporał się z tym problemem, gdy odkrył sposób na wykorzystanie mechaniki kwantowej do teleportacji. Wykorzystując efekt Einsteina-Podolskiego-Rosena (EPR), znaleźli sposób na przeskanowanie części informacji z obiektu A (znajdującego się w stacji nadawczej), jednocześnie powodując przejście pozostałej, niezeskanowanej części informacji, poprzez efekt EPR, do innego obiektu C, który nigdy nie miał kontaktu z A, by móc je przekazać obiektowi B (w docelowym miejscu teleportacji). Członkowie tego zespołu: Charles H. Bennett, Gilles Brassard, Claude Crépeau, Richard Jozsa, Asher Peres, William K. Wootters, wykazali, że do obejścia ograniczeń nakładanych przez zasadę nieoznaczoności Heisenberga (bez jej naruszania) można wykorzystać najbardziej podstawową własność mechaniki kwantowej – splątanie. Użyto go jako medium teleportacji kwantowej.

 

[...]

Artykuł pochodzi z miesięcznika: IT Professional

Pełna treść artykułu jest dostępna w papierowym wydaniu pisma.

.

Transmisje online zapewnia: StreamOnline

All rights reserved © 2019 Presscom / Miesięcznik "IT Professional"